355 Spider z Östermalm

IMG_4176

Wracając z Djurgården, przechodziliśmy przez jedną z bardziej posh dzielnic Sztokholmu, Östermalm. W jednej z uliczek, prawie nad zatoką, zaparkowane było szare Ferrari 355 Spider(dodam tylko że na brytyjskich numerach z kierownicą po prawej), jedno z moich ulubionych „małych Ferrari” (tak nazywam wszystkich protoplastów Dino 246). Co prawda nie jestem fanem kabrioletów ale… Kiedyś mój kumpel (nie znający się na rzeczy) powiedział: „Ferrari to nie samochód, to zjawisko”. I trudno nie zgodzić się z tym stwierdzeniem, szczególnie, że dla mnie to marka numero uno w kwestii marzeń samochodowych.

355 Spider w wersji F1 nie mogło być starsze niż z 1997 roku, do tego kolor szary metalik i czarna skóra. Właśnie wtedy rozpoczęto montować zautomatyzowaną 6-cio biegową skrzynie z łopatkami przy kierownicy – była to technologia „prawie” żywcem przeniesiona z torów F1 (gdzie „prawie”, wbrew obiegowej opinii z reklam, nie robi wielkiej różnicy).

355 w wersji Berlinetta, czyli po prostu Coupe wprowadzono do sprzedaży w 1994, rok później pojawiła się wersja GTS (nadwozie typu targa) i Spider (pełen kabriolet). Konstrukcja ta była powiewem świeżości, który okazał się niezbędny dla Ferrari, muszącego w końcu dostosować swoje konstrukcje do nowej ery lat ‘90. 6-cio biegowa skrzynia (do wyboru manualna lub sekwencyjna), płaskie, specjalnie wyprofilowane podwozie, dzięki któremu wzorem bolidów F1 przy wyższych prędkościach maksymalnie dociskać samochód do drogi. Sam silnik był istnym dziełem inżynierskiej sztuki. 3,5 litrowy V8 z pięcioma zaworami na cylinder, wykonany był z lekkich, lecz wytrzymałych materiałów (stosowanych w bolidach F1).
Jedno zdanie suchych danych technicznych: 380 koni mechanicznych, przyspieszenie 4,7 do 100 km/h i prędkość ponad 290 km/h. W roku premiery samochód ten nie miał rywala w klasie drogich samochodów sportowych, nawet w roku 1999, kiedy wyprodukowano ostatnie sztuki, żadna seryjna 911 nie miała z nim szans (Porsche 911 od zawsze było naturalnym rywalem wszystkich „małych” Ferrari). Clarkson podczas testowania 355, stwierdził że to najlepszy samochód świata i jedno z najładniejszych Ferrari EVER. Naturalnie Jeremy zmieniał zdanie każdego niedzielnego wieczoru („Top Gear”, jeśli mnie pamięć nie myli, był emitowany w BBC World o 20:30 właśnie w niedziele). Test Clarksona, słynny pościg w „Goldeneye” z Astonem Bonda i oczywiście pojawienie się w teledysku Jamiroquai „Cosmic Girl”, spowodowało że 355 ma u mnie stałe miejsce w TOP 5 Ferrari wszechczsów.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s